Kiedyś bardzo bałam się pająków, ale nadszedł taki dzień, a raczej noc, podczas której z kratki wentylacyjnej zaczęły wyskakiwać „pająki ninja” wielkie tak, iż fenomenem było to, jakim cudem przechodziły przez tak małe otwory (pewnie to dieta wegańska), to wtedy właśnie, zdana sama na siebie, w środku nocy, musiałam stoczyć walkę jak Bruce Lee, tylko zamiast szabli miałam miotle i miskę (miotła w celu samoobrony, a miska jako pułapka). Ciężka to była noc, jednakże miała w sobie coś, co uleczyło mnie z arachnofobii. Do czego zmierzam? Do morderczych stalker- jaszczurek i do tego, że pająki w porównaniu z nimi były super… więc tak. Od jakiegoś czasu na tarasie zaczęła się pojawiać taka jedna wredna zołza, tak wredna, że siadała na moje krzesło tylko po to żeby mnie załatwić, a właściwie to sama miałam się załatwić (tak to sobie sprytnie wykombinowała), trzy razy przewracałam się, o próg tarasu, o kapcie i chyba nawet o skarpetki które akurat miałam na nogach, uciekając przed nią z piskiem godnym pisku opon Lamborghini. Jednak najbardziej okrutne jest to, iż obok w mieszkaniu nikt nie mieszka i ona ma tam cały taras, kamyki, trawę i co tylko dla siebie (taki jaszczurkowy VIP apartament), mogłaby całymi dniami leżeć na kamieniach opalając się w pięknych promieniach słońca (nawet bym jej drinka z parasolka podała), ale NIE! Ta mordercza jaszczurka chce mnie wyeksmitować, nie boi się niczego, jak gdzieś zalegnie to słoń jej nie ruszy 😠. Żeby tego było mało, sprowadziła sobie zielono-przystojnego jaszczura i randki sobie urządzają doprowadzając mnie do ataków paniki. Czy ja się boje jaszczurkowego gangu? Tak ! Zniosę szczura, mysz, owady, ale tego z długim jęzorem NIE. Prosiłam, błagałam, nawet jej proponowałam bilety do SPA i nic. Siedzi i się nie ruszy, co dzień planując inny sposób pozbycia się mnie. Wiecie co zrobiła tydzień temu? Do piernika diaska! Przedstawiła mi swoje trzy małe (wdające się w matkę) latorośle, szybka jest, ledwo poznała tego zielono-przystojniaka, a tu już trójka dzieci, no i przy okazji 500+ razy 3 wpada na konto w Jaszczur Banku. Zaczynam zastanawiać się nad wyprowadzką, bo chyba nie ma anty jaszczurkowego xanaxu… Miłego dnia cmok 😘

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *