Dziś wiatr słowa krzywi, więc słucham staram się dosłyszeć cokolwiek.
Jestem wygnieciona, wyczerpana…
Szukam czegoś co wypełni barwę krwi kiedy skrzydła zawodzą a wyczerpanie określa horyzont wyboru.
Świat zewnętrzny zaczął się wytracać na swej intensywności…
Jestem w miejscu gdzie najmniejsza wartością jest człowiek.