Dom w którym czas się zatrzymał…Tak mam to szczęście znać pewne małżeństwo Pana lat 89 który wywodzi się z korzeni szlacheckiej rodziny. Jego rodzice byli majętnymi lekarzami ( takimi którzy przysięgę Hipokratesa nosili w sercu i z należytą dbałością ratowali życie ludzi tych biednych jak i tych zamożnych ) Pan M wychowywał sie w domu gdzie służba była traktowana jak członkowie rodziny a guwernantka stała na straży jego wychowania i  edukacji. Los niestety nie oszczędził im wielu cierpień w czasie wojny, byli szykanowani przez Niemców. Pani E to Dama w każdym calu pochodzi z rodziny której korzenie sięgają  Francji, wielkiej przebudowy Paryża w duchu elektyzmu. Urodziła się w domu kupieckim i również doświadczyła mroku wojny, jej ojciec został zabrany jako jeniec do Gułagu na przymusowe roboty (stamtąd nikt nie wracał) Jemu się udało uciec z transportem koni. Wrócił lecz bardzo schorowany. To tylko wyrywki z ich kart historii aczkolwiek bardzo wymowne. Dom Państwa M&E z zewnątrz wygląda całkowicie zwyczajnie, jest malutki, skromny i w swej prostocie posiada nieodparty urok. Wchodząc do środka czuć zapach ( nie taki jak zazwyczaj u starszych osób ) to zapach wszystkiego tego czego dziś juz nie spotykamy a jeśli tak to jest rzadkością. Ten zapach to wszelkie wartości, mądrość i nienaganne maniery. W samem wnętrzu domu nie ma przepychu jednak zachwyca. Meble to stare z litego drewna kredensy ręcznie rzeźbione robione za zamówienie w niemczech, to meble które Pan M odziedziczył po rodzicach ( jedne z tych które posiadają dusze ).Na nich stoi parę kryształów wykonanych przez artystę ich syna. Dopełnieniem tego magicznego pomieszczenia jest stojący zegar, zegar którego precyzyjne wykonanie może zawstydzic większość współczesnych zegarmistrzów. Dźwięk wybicia pełnej godziny przywodzi odrazu na myśl obraz dorożki która podjeżdża na wybrukowanej uliczce po Panią E. Pan M to prawdziwy dżentelmen z oczami z których emanuje młodość. A Pani E to kobieta z klasą ( przepraszam Dama ! Prawdziwa szlachcianka ) zawsze ubrana elegancko w kapeluszu z idealnie dobranymi dodatkami. Pełna życia i radości z najdrobniejszych szczegółów. Kiedy zaczyna opowiadać swoje wyprawy do opery, na bal czy wystawę to dla mnie jak wehikuł czasu. Czuje jakbym była w tym świecie gdzie wszystko było inne, nie tak proste i przewidywalne jak dziś jednakże wyjątkowe. Kiedy patrzy się  na Państwa M&E to doświadczenie którego nie sposób opisać słowami, to cudowni ludzie Zaklęci w czasie… To moje szczęście i zaszczyt mieć sposobność z Nimi obcować. To moja magiczna nić przenosząca mnie do innego wymiaru. 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *